Zimowy obóz jeździecki

/ 2 komentarzy / 4 zdjęć

Zimowy obóz jeździecki - jeździeckie, damskie, męskie, zdjęcia, opinie

Zimowy obóz jeździecki - od kilku dni sypie śnieg, temperatura spadła znacznie poniżej zera, a w wielu sklepach sportowych widać ożywienie z powodu zbliżających się ferii. Znikają nie tylko narty i łyżwy, ale też kaski i spodnie jeździeckie. Sezon na jazdę konną trwa wprawdzie cały rok, ale ostatnio coraz większą popularnością cieszą się zimowe obozy jeździeckie. To bardzo miły pomysł na aktywne spędzenie ferii, tylko czy wszyscy zdają sobie sprawę, że zimowy trening jeździecki wymaga specjalnego przygotowania? I nie mówimy tu tylko o cieplejszej kurtce czy kominiarce pod kask. Ale zacznijmy od początku.

Pierwsza zasada dobrego ubrania do jazdy konnej sprawdza się w większości sportów uprawianych zimą. Chodzi o to, aby w czasie ćwiczeń się nie spocić, a potem podczas stępowania konia, czy to na hali czy w terenie, nie zmarznąć. Co może nam w tym pomóc? Oczywiście bielizna termiczna, oddychająca i grzejąca zarazem. I tutaj uwaga - podczas zimowego wysiłku absolutnie nie sprawdzają się ubrania z bawełny, która chłonie pot i potem długo pozostaje mokra. Wymyślono już podkoszulki i kalesonki z włóknem ceramicznym wplecionym w tkaninę, która nagrzewa się od naszego ciała i trzyma temperaturę, kiedy ciało stygnie. Dodatkowo tkanina nie zatrzymuje potu, tylko odprowadza go na zewnątrz, a bielizna pozostaje sucha nawet przy dużym wysiłku.

Drugi ważny element ubioru to ciepłe bryczesy dostępne w profesjonalnych sklepach jeździeckich. Takie spodnie uszyte są z podobnego materiału jak stroje narciarskie - nie przyjmują wody, nie przepuszczają wiatru i jednocześnie oddychają. Wytrzymała warstwa zewnętrzna jest odporna na brud, więc na cały obóz wystarczy jedna para. Spodnie uzupełniają długie skarpety, a jeśli marzną nam nogi, można założyć nawet 2 pary - cieńszą pod spód, grubszą na wierzch. Idealny zimowy strój jeźdźca to także termobuty. I tutaj kolejne ważne ostrzeżenie - kalosze absolutnie nie nadają się do jazdy konnej! Są za mało elastyczne, a gruba warstwa gumy sprawia, że jeździec nie czuje strzemion i wypadek gotowy. Dobre termobuty to natomiast praktyczny zakup na lata - nie niszczą się, nie przemakają i dzięki ciepłej warstwie goretex przydadzą się także do zimowych spacerów i szaleństwa na śniegu.

A co zakładamy na górę? Na termiczną bieliznę najlepiej założyć bluzę z coraz bardziej popularnej tkaniny soft shell. Nowoczesny materiał jest idealny do sportów zimowych - na tyle cienki, że nie krępuje ruchów i jednocześnie bardzo ciepły. Podczas ćwiczeń unikajmy używania bluz i kurtek z polaru, ponieważ nie przepuszczają powietrza. Jest to natomiast idealny ubiór na zmianę po intensywnych zajęciach.

Teraz zatrzymamy się na chwilę przy następnym, niezwykle ważnym elemencie ubioru jeźdźca - bezpiecznej kamizelce, która w przypadku osób początkujących, a także dzieci, powinna być obowiązkowa. Najwygodniejsza, choć niestety najdroższa, jest kamizelka składająca się z wielu małych kostek - elementów, które układają się do ciała i nie krępują ruchów. Ma ona boczną regulację, co pozwala jej rosnąć razem z dzieckiem i znacznie mniej niszczy się podczas upadków niż kamizelki jednoelementowe, posiadające tylko regulację na ramionach. Bezpieczna kamizelka chroni kręgosłup, żebra i organy wewnętrzne jeźdźca przed ewentualnymi urazami podczas upadku. Bo jak powiadają doświadczeni koniarze - kto choć raz nie upadnie, nigdy nie nauczy się jeździć konno. Do jazdy w terenie najpierw zakładamy oddychającą kurtkę, a dopiero na nią bezpieczną kamizelkę (tu idealnie sprawdzi się właśnie boczna regulacja).

I wreszcie ostatni, najważniejszy atrybut młodego jeźdźca - kask. Od razu dodam, że toczki nie są już używane do jazdy konnej m.in. dlatego, że znacznie gorzej chronią głowę. Podobnie jak kamizelka, dobry, bezpieczny kask ma regulację i atest bezpieczeństwa, a podczas użytkowania nie spada na oczy, nie ciśnie, nie porusza się na głowie, kiedy nią machamy. Jak go dobrać? Przede wszystkim nie samemu. Kaski chronią to, co najważniejsze, czyli głowę jeźdźca, więc powinien zostać dopasowany przez specjalistę w profesjonalnym sklepie jeździeckim. A jak to sprawdzić? Obserwować, czy sprzedawca sprawdza każdy w wypisanych wyżej parametrów. I czy patrząc na Twoją głowę będzie w stanie określić, jaki rozmiar nosisz oraz opowiedzieć o firmie i polecanym produkcie. W zimie pod kask zakładamy dodatkowo specjalną kominiarkę. Jeszcze tylko ciepłe, jeździeckie rękawiczki i można ruszać na przygodę z jazdą konną :)


 

4.5
Oceń
(2 głosów)

 

Galopuje.pl poleca

 

Zimowy obóz jeździecki - opinie i komentarze

123Magda123Magda (2013-08-09 11:49)
0
bardzo przydatne rady
Darcia531Darcia531 (2014-01-21 08:27)
0
Nie zgodzę się że kalosze odpadają.Sama na początku jeździłam w kaloszach i było mi wygodnie.

skomentuj ten artykuł