Zimowe szaleństwa


Zimowe szaleństwa - jeździecki, konny, zdjęcia, opinie

U nas zima pełną parą. W nocy napadało z 5 cm śniegu, a z rana miło zaskoczył nas padający śnieżek. Plany na weekend? Zima kojarzy mi się z kuligami. Zapewne w sobotę, bądź niedziele przez okno będę widziała piszczące dzieci, które dzielnie trzymają się sanek ciągnących przez ciągnik, bądź samochód. Już widzę moje podekscytowane koniki, które wpatrują się w ciąg sanek przejeżdżających zaśnieżoną drogą. Takie widoki tylko raz do roku. I raz do roku mogę sobie pozwolić na mini kulig z udziałem mojego najmniejszego, a zarazem najbardziej upartego kucyka Oczywiście zawsze i wszędzie staram się zaznaczać o jak najrozsądniejszej z dostępnych metod zamontowania sań, bądź dla małej satysfakcji sanek. Bo takie rzeczy tylko w Polsce. Nie będę się tu rozpisywać i udowadniać jak bezpiecznie zrobić sobie mini kulig, bo ile osób tyle pomysłów. Ważne, by ani kucykowi ani innej istocie nie zrobić krzywdy, a co najważniejsze nie zrazić nikogo do tak wspaniałych zimowych szaleństw. Poza kuligami co roku w miarę możliwości i zasobu śniegu staram się stworzyć jakieś arcydzieła ze śniegu, oczywiście na padoku. I nie przeszkadza mi, że po pewnym czasie mój bałwan straci nosek i oczka, no i że pozbędzie się rączek, które zostaną rozszarpane i pogryzione przez przypadkowych osobników relaksujących się na padoku. W końcu to zima. Liczy się dobra zabawa, a przede wszystkim dobry humor i dla trochę nadgorliwych istot rozsądek. Daria W. Hejnowska


 

5
Oceń
(1 głosów)

 

Galopuje.pl poleca

 

Zimowe szaleństwa - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł

Gorąca piątka