Podkuwacz-ortopeda - Alfred Wrzeszcz

/ 3 komentarzy

Podkuwacz-ortopeda - Alfred Wrzeszcz do stajni, do stadniny, zdjęcia, opinie


Wychodząc naprzeciw młodym użytkownikom portalu galopuje.pl wkrótce zamieścimy cykl wywiadów z ludźmi pracującymi w branży jeździeckiej. Odkryjemy tajniki zawodów związanych z końmi i jeździectwem, przedstawimy sylwetki znanych osób pracujących w branży. Być może zapoznanie się ze specyfiką określonego zawodu ułatwi miłośnikom koni podjęcie decyzji o wyborze drogi zawodowej. Już niebawem dowiecie się w jaki sposób praca z końmi może być sposobem na życie!  


Pan Alfred Wrzeszcz jest znanym i cenionym fachowcem specjalizującym się w podkuwnictwie ortopedycznym. W swojej pracy wykorzystuje nowoczesne metody diagnostyczne takie jak badanie termowizyjne kopyt. Jest specjalistą w zakresie rehabilitacji ochwat u oraz syndromu trzeszczkowego. 


Jasiakasia: Od ilu lat pracuje Pan w zawodzie? 

Pan Alfred Wrzeszcz: W zawodzie pracuję od 20 lat. Ortopedią kopytową koni zajmuję się już 10 lat. 


Jakie wykształcenie trzeba posiadać, aby zajmować się ortopedyczną korekcją kopyt i podkuwnictwem? 

A.W.: W czasach, kiedy ja zaczynałem zajmować się podkuwaniem koni, nie było żadnych szkół ani kursów dla podkuwaczy i niestety uczyłem się na zasadzie "prób i błędów". 


Ile czasu trzeba praktykować u boku mistrza, aby samodzielnie, bezpiecznie i fachowo podkuwać konie? 

A.W.: Po skończeniu kursu dla podkuwaczy potrzeba jeszcze kilku lat praktyki aby poznać różne problemy kopyt i móc zastosować odpowiednie metody kucia. Najlepiej, w pierwszym okresie, pracować z doświadczonym podkuwaczem lub w trudniejszych przypadkach skonsultować się z lekarzem weterynarii. 


Czy ma Pan swojego Mistrza, mentora, który jest dla Pana autorytetem, który służy radą w trudnych przypadkach? 

A.W.: Niestety, nie miałem takiego Mistrza 


W zawodzie podkuwacza pracują czasem kobiety. Czy trzeba dysponować dużą siłą fizyczną, aby wykonywać ten zawód, czy wystarczy dobra technika, narzędzia itp. ? 

A.W.: Po pewnym czasie praktyki można wypracować technikę, która pozwala na wykonywanie tego zawodu także przez kobiety. Panie są z reguły bardziej cierpliwe w stosunku do konia. Łagodne i cierpliwe podejście w tej pracy jest ważne zarówno dla konia jak i jego właściciela. Uważam, że panie mogą z powodzeniem pracować w tym zawodzie. 


Czy wiele koni w Polsce cierpi z powodu chorób kopyt?

A.W.: Niestety, wiele koni ma większe lub mniejsze wady kopyt, które wpływają na komfort ich życia. Niekiedy właściciele koni nie zdają sobie sprawy z dolegliwości bólowych kopyt myśląc, że ich konie są na przykład leniwe albo już urodziły się z niedoskonałym ruchem. Nieświadomość właścicieli koni jest niekiedy porażająca. 


Czy schorzenia, takie jak np. ochwat, częściej spowodowane są niewłaściwym wychowem (żywienie, nieprawidłowa korekcja), czy to raczej pojedyncze epizody spowodowane np. przyjmowaniem leków lub zatruciem? 

A.W.: Wszystkie te czynniki mają wpływ na możliwość wystąpienia ochwatu. Jedną z głównych przyczyn wystąpienia ochwatu jest nieprawidłowe żywienie. Istnieją konie z bardzo złym skątowaniem kopyt, w których występują przeciążenia zwłaszcza w przedniej części puszki kopytowej. Dolegliwość ta w połączeniu z innymi czynnikami jak złe żywienie lub kolka mogą doprowadzić do wystąpienia ochwatu. Ochwat może również wystąpić bez wyraźnej przyczyny tylko z powodu mechanicznego przeciążenia kopyt. 


Czy współpracuje Pan z lekarzami weterynarii, żywieniowcami, masażystami koni czy raczej sam stara się rozwiązywać „kopytowe” problemy? 

A.W.: W trudniejszych przypadkach konsultuję się z lekarzami weterynarii. Są przypadki dolegliwości kopyt gdzie pomoc lekarza jest niezbędna. 


Czy miał Pan w swojej karierze przypadek, który zapamięta Pan do końca życia? 

A.W.: Najbardziej zapadły mi w pamięci przypadki koni z ochwatem, w początkowej fazie testowania mojej opatentowanej metody, gdzie nie miałem jeszcze pewności co do skuteczności moich działań. 


Opatentował Pan tzw. but ochwatowy, czy trudno było uzyskać patent tak niszowego produktu? 

A.W.: Formalności związane z opatentowaniem trwały niestety jakiś czas. Związane jest to ze złożeniem dokumentacji . Prawo ochronne działa wstępnie już po złożeniu samego wniosku. Większym problemem było testowanie i udoskonalanie tej metody, które trwało kilka lat. 


Czy poleciłby Pan ten zawód osobom, które chcą pracować z końmi i są na etapie wyboru drogi zawodowej? 

A.W.: Aby wykonywać ten zawód trzeba być przede wszystkim miłośnikiem koni, mieć dużo cierpliwości i mocny kręgosłup. Zawód ten daje dużo satysfakcji, ale jest trudny i bywa niebezpieczny. 

Bardzo dziękuję Panu za rozmowę.


 

5
Oceń
(1 głosów)

 

Galopuje.pl poleca

 

Podkuwacz-ortopeda - Alfred Wrzeszcz - opinie i komentarze

organizator5organizator5 (2015-07-17 16:15)
0

Od 5 lat jestem właścicielką rosłego wałaszka, który był tzw. koniem niejezdnym ( miał min.  popękane od przeciążenia piętki, opoje i nieprawidłową postawę, czego efektem były problemy grzbietowe )  Od samego początku zdałam się na wiedzę i doświadczenie pana Alfreda Wrzeszcza, dzięki któremu kopyta mojego konia mogą dziś ilustrować podręczniki. Konik jest oczywiście użytkowany:)

JACEKDJACEKD (2015-07-17 19:25)
0
Mój koń miał z syndrom trzeszczkowy w czterech kopytach ,po miesięcznej kuracji koń chodzi bez zarzutu.Gość wie co robi. Polecam!!!
MarcinMarcin (2016-12-08 16:58)
0
.

skomentuj ten artykuł