Moja współpraca z Glamour

/ 2 komentarzy

Moja współpraca z Glamour - jeździeckie, koni, zdjęcia, opinie

Prawie rok temu dostała pod opiekę siwą klacz o imieniu Dolmet Glamour.
Moja przygoda z nią zaczęła się dokładnie w marcu...
A było to tak.

Jeździłam do stajni i pomagałam przy koniach. Była to zima i klacze oźrebiły się. Glamour tez została matką. Od razu spodobał mi się jej źrebaczek- ogierek Gevin.
Kiedy właściciel stajni zaproponował mi opiękę nad Glamour byłam przeszczęśliwa! WIedzialam, że to bardzo duża odpowiedzialnośći że Glama nie jest najłatwiejszym koniem.

Od Marca zaczęła się prawdziwa praca, był to juz miesiąc po oźrebieniu.
Glamour sprawiała problemy juz w boksie. Nie podawał kopyt- kopała, gryzła, była niegrzeczna.
Moja pierwsza jazda na niej odbyła się na lonży na odkrytym placu.
Zauważyłam, że klacz jest bardzo do przodu i że chce biec w stronę stajni, do źrebaka po raz pierwszy rozłączonego z matką.
Następny raz jeździlam sama. Doświadczyłam kilku szaleńczych galopów w stronę stajni i stawania dęba.
Tak mijały kolejne jazdy, a było ich naprawdę dużo...
Kiedy Glama trochę się uspokoiła zaczęłam skupiać się na tym jak ona chodzi. A mianiowicie chodziła z głową w chmurach, a w galopie nadal wyrywała do przodu.
Dopiero latem nieco się uspokoiła. Wtedy zaczęłam skoki i trochę podstawowej pracy ujeżdżeniowej.
Okazało się, że Glamour jest bardzo skoczna i "zwija się" na przeszkodzie. Miałam z nią kilka treningów skokowych, później niestety nie miałam funduszy na jazdy, więc jeździłąm sama.
Doszłam do tego, że Glamour zbiera się w stępie i kłusie i rozumie moje komędy.
Nad galopem nadal musimy pracować. Na skoki przyjdzie czas kiedy będe mogła zapłacić sobie za treningi.

Jestem dumna z tego co osiągnęłam, wiem że jest jeszcze tyle do zrobienie, ale cieszę się z tego do czego doszłam przez prawie rok.


 

5
Oceń
(4 głosów)

 

Galopuje.pl poleca

 

Moja współpraca z Glamour - opinie i komentarze

nutellaaxpnutellaaxp (2011-10-29 23:21)
0
podoba mi się ; )
RewusRewus (2013-08-07 22:50)
0
Nie możesz sama skakać? :( Cavalletti, drągi :) Dobre przygotowanie do skoków, ale jednak nie skoki :))

skomentuj ten artykuł