Końska moda dla amazonek

/ 12 komentarzy

Końska moda dla amazonek - jeździeckie, damskie, męskie, zdjęcia, opinie

Wybór stroju, zarówno dla młodszych i starszych amazonek, rodzi wiele dylematów. Jak sie ubrać, czego się wystrzegać, jak odpowiednio dobrać elementy, z czego mogę zrezygnować, a z czego nie? Tego rodzaju pytań jest wiele, dlatego tak ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku i pamięć o tym, że ubieramy się nie dla pokazu, ale wygody i komfortu. Nawet najdroższy i najmodniejszy strój wyrzucimy po chwili do kosza, jeśli będzie krępował nasze ruchy.


Na początku drobna uwaga - jeśli dopiero zaczynamy jeździć konno, głupotą jest kupowanie profesjonalnego stroju, którego cena nie spada poniżej kilkuset złotych. Gdy nie wiemy zatem czy pokochamy jazdę konną i zaczniemy uprawiać ją regularnie, wystarczy zastosowanie kilku uniwersalnych elementów ubioru, które masz w domu.

Co na pierwszy trening?
W zupełności wystarczy wygodna, ciepła bluza, miękkie, nie krępujące ruchów spodnie - najlepiej dresy i wygodne buty. Teraz omówię szczegóły. W przypadku spodni zakazane są dżinsy - ich założenie na jazdę skończy bolesnym obtarciem nóg, zwłaszcza na łydkach oraz wewnętrznych stronach ud. Niech nie myli nas obraz jeźdźcy polo - oni korzystają ze specjalnych dżinsów, które posiadają pojedyńczy szew.
Jeśli chodzi o górną część ciała - najlepiej sprawdza się bluza. Długi sweter jest niewygodny zwłaszcza podczas jazdy, kiedy często rękawy plączą się z wodzami. Najlepiej generalnie nie zakładać za dużych rzeczy.

Kolejny element naszego stroju, czyli buty mogą być sportowe, ale koniecznie na płaskiej podeszwie. Buty posiadające tzw. podeszwę traktorową są niewskazane, ponieważ w razie wypadku noga może zaczepic się o traktor i nie usuniemy jej ze strzemienia.

Ostatni element, bez którego nie obędzie się i pierwsza, i kolejne jazdy, to toczek. Problem w tym przypadku jest często rozwiązany, ponieważ ośrodki jeździeckie posiadają na stanie własne, wystarczy tylko dobrać odpowiedni dla siebie. Pamiętajmy, aby zakładać go za każdym razem, gdy wsiadamy na konia - przy ewentualnym upadku chroni przed urazami głowy.

Na koniec kosmetyczna - dosłownie i w przeności uwaga - przed jazdą obcinamy paznokcie, bądź usuwamy tipsy - nie mają szans na ocalenie przy podciąganiu popręgu.

 

4.7
Oceń
(20 głosów)

 


Galopuje.pl poleca

 

Końska moda dla amazonek - opinie i komentarze

KaciuniaKaciunia (2009-11-15 16:45)
0
Nie długo będę musiała się brać za tworzenie nowego artykułu do gazetki szkolnej,a to wszystko doskonale się nadaje nie ma co mogłabym prosić o czyjegoś maila bo kiedyś będę opisywać pierwszy teren a ja nie byłam ani razu w terenie i chciałabym wiedzieć jak to jest w terenie
BajszliBajszli (2010-01-24 12:11)
0
xDDD To trzeba powiedzieć instruktorom i trenerom płci męskiej żeby przestali ubierać się jak baby xDD Wszystko fajnie, ale tytuł conajmniej dziwny. Chyba powinno raczej być "Ubiór dla jeźdźca" albo coś w tym stylu^^
użytkownik12933użytkownik12933 (2010-01-27 22:05)
0
Ja na moje pierwsze kilka jazd ubieralam legginsy, zwykle buty (tylko trampek nie polecam, bo maja bardzo gietka podeszwe), bluze, kurtke no i tyle + oczywiscie toczek, a pozniej, zanim kupilam bryczesy, zakupilam wlasny kask, sztylpy i skorzane butki. Wczytsko bylo ok. Teraz, kiedy wiem, ze bede jezdzic regularnie, zakupilam wiecej rzeczy. Pozdrawiam :)
melodiamelodia (2010-03-23 19:32)
0
Ja na pierwszą jazdę pożyczyłam sobie bryczesy od koleżanki tylko musiałam założyć pasek bo trochę zjeżdżały a było by śmiesznie jeździć w majtkach. xD
stysiastysia (2010-08-13 13:04)
0
ja parę razy jeździłam w dżinsach i nigdy nic mnie nie obtarło ;d.
Ewelina&BestiaEwelina&Bestia (2010-08-16 11:13)
0
Hm, masz trochę przestarzałe informacje. Teraz już nie robi się dżinsów z grubym szwem, tylko ze zwyczajnym, więc każde spodnie są dobre. Osobiście zanim kupiłam sobie bryczesy zawsze jeździłam w dżinsach. Właściwie to zajmuję stanowisko, że tak naprawdę niewiele z rzeczy niezalezanych przeszkadzają. Poza tym, która kobieta, czy też dziewczyna zrezygnuje z ładnego stroju na rzecz brzydszego? :P Ja przynajmniej nie mam zamiaru walczyć ze sobą i głównie dla szpanu sobie nakupiłam tych jeździeckich rzeczy, bo prawie w niczym nie pomagają. Nawet na urodziny w stadninie założyłam mini i jadowicie różowe legginsy, i dało się w tym jeździć.
Ewelina&BestiaEwelina&Bestia (2010-08-16 11:15)
0

Aha, a buty też normalka, w oficerkach lub sztylpach i sztybletach zagotować się można. Tenisówki są równie dobre co inne, trzeba po prostu uważać aby koń nas przypadkiem nie nadepnął. Tylko że sandały można po prostu zaświnić  w stajni.

koniara80koniara80 (2010-11-14 15:55)
0
Ja też jeździłam w dżinsach o są wygodne, nic mi się nie poobcierało. Mam też swój toczek na specjalne okazje, bo jeżdżę rzadko...:(
IrysIrys (2010-11-21 15:33)
0
ja także jeżdziłam w dżinsach, codziennie przez tydzień, nic mnie nie obcierało, ale od końskiego potu powstały jasne plamy - dopiero po paru nieudanych próbach sprania ich zauważyłam że teoretycznie dobry gatunkowo materiał .. wypłowiał! więc nie radzę jeździć w ulubionych spodniach :-)
Ola KoniaraOla Koniara (2011-02-18 13:18)
0
Ja na swojej pierwszej jeździe byłam ubrana w legginsy, bluzkę z krótkim rękawem, kask rowerowy (oczywiście w późniejszym terminie kupiłam sobie kask :D) oraz adidasy. Teraz jeżdżę w czarnych bryczesach, bluzce, bluzie (lub bez, zależy od pogody), kask, skarpety jeździeckie oraz adidasy (zimą termobuty).
Koniara-IsiaKoniara-Isia (2011-03-16 17:40)
0
Super artykuł. Mi nie pomógł,bo już wszystko mam, ale wiele moich koleżanek z niego skorzystało. A ty Ewelina&Bestia po prostu mnie dołujesz. Wygląda na to, że jesteś taką różową barbie która nie wie o co kaman. Niestety, ale żel mi cie.
użytkownik23852użytkownik23852 (2012-04-11 14:20)
0
Koniara-Isia - nie tylko Tobie :/ Co do artykułu to nie powinno się zakładać toczku, który był mega cenną rzeczą w 20 wieku, bo teraz jest epoka kasków z atestami i trzypunktowym zapięciem.

skomentuj ten artykuł