Janów Podlaski: nie żyje kolejna klacz, Shirley Watts zabiera pozostałe konie


Janów Podlaski: nie żyje kolejna klacz, Shirley Watts zabiera pozostałe konie - pomoc, fundacja, ochrona, zdjęcia, opinie

Shirley Watts nie ufa obecnemu prezesowi stadniny w Janowie Podlaskim. Chce zabrać stąd pozostałe swoje konie, a także przychówek po padłych klaczach. Wczoraj zmarła tu jej druga już klacz, wysoko źrebna, warta 350 tysięcy dolarów Amra.


Amra zaledwie kilka dni temu trafiła do Warszawy na poród. Przebiegł on bez problemów, szczęśliwie. Wspaniała, piękna klacz wróciła do Janowa ze źrebakiem. Niestety, coś złego zaczęło się z nią dziać. Mimo  starań lekarzy w stolicy padła w nocy z 1 na 2 kwietnia.

Zaledwie 16 marca br. donosiliśmy o śmierci Prerii, znanej klaczy żony perkusisty zespołu The Rolling Stones Shirley Watts. Oficjalna wersja brzmiała: wzdęcie pętli jelit cienkich. Dziś z przykrością musimy poinformować, że 2 kwietnia br. padła druga klacz tej samej właścicielki: Amra. Diagnoza ta sama: kolka jelit.

Sprawa od początku ma, poza merytorycznym, bo trzeba przecież ustalić, co dzieje się w sensie medycznym z końmi w Janowie Podlaski (w październiku 2015 padła klacz Pianissima), ma kontekst polityczny. Nie ustaje dyskusja po zmianach personalnych wprowadzonych w tej słynnej na cały świat stadninie kilka tygodni temu. Chodzi oczywiście o odwołanie prezesa Marka Treli i powołanie w jego miejsce nowego, mniej doświadczonego Marka Skomorowskiego.

Shirley Watts nie ukrywa dziś swoich emocji. Jak donosi m. in. gazeta.pl, właścicielka wydzierżawiła swoje konie do Janowa tylko dlatego, że ufała doświadczeniu Marka Treli. Do nowego prezesa stadniny nie ma tego zaufania. Tak wynika m. in. z wywiadu dla Polsat News: - Pozostałe dwie klacze, które jeszcze są w Janowie, zabierzemy i przetransportujemy z powrotem do Anglii – miała oznajmić Shirley. Prawdopodobnie zamierza też zabrać przychówek po padłych klaczach.

Dlaczego doszło do śmierci obu klaczy, wyjaśnić ma prokuratura. Osobiście sprawy przypilnować ma sam prokurator generalny Zbigniew Ziobro, o co zabiega minister rolnictwa. Mowa jest dziś w mediach o sprawcy lub sprawcach zgonów. 

Co do jednego nie ma wątpliwości: szkoda wspaniałych koni. Ich śmierć, jedna po drugiej, na pewno szkodzi dotychczas nieskalanemu wizerunkowi stadniny w Janowie Podlaskim.


 

4
Oceń
(2 głosów)

 

Galopuje.pl poleca

 

Janów Podlaski: nie żyje kolejna klacz, Shirley Watts zabiera pozostałe konie - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł

Gorąca piątka