Eksternistyczny egzamin na instruktora

/ 2 komentarzy

Eksternistyczny egzamin na instruktora   - pzj, jeździeckiego, prawo, przepisy, zdjęcia, opinie

Po dłuższej przerwie zapraszam do porad w ramach szkółki jeździeckiej galopuje.pl. Dziś zagadnienia związane z eksternistycznym egzaminem na instruktora PZJ. Dlaczego jest tak mało tego rodzaju egzaminów? - odpowiadam na pytanie jednej z użytkowniczek galopuje.pl.


Witam, trzykrotnie starałam się podejść do eksternistycznego egzaminu na instruktora PZJ bez własnego konia. Niestety, kluby, które je organizowały udostępniały konie rekreacyjne na których pozytywne zaliczenie egzaminu graniczy z cudem. Chciałabym wiedzieć dlaczego tak mało jest egzaminów, a kurs organizowany jest tylko i wyłącznie w KJ Bór Toporzysko. Kto odpowiada za organizacje tych egzaminów WZJy czy ośrodki? Jak można wpłynąć na i ile potrzebnych jest osób- kandydatów, aby taki egzamin lub kurs odbył się w województwie np. lubuskim?


Niestety świat jest okrutny również i dla koniarzy. Brak własnego konia to problem kandydata. Jedynym rozwiązaniem to dobry koń przyjaciela/znajomego lub zaangażowanie się w ośrodku, który przeprowadza takie egzaminy, aby mieć możliwość przygotowania sobie konkretnego konia. Innej metody nie ma, gdyż nawet po podpisaniu umowy z TKKF-em, którego to stowarzyszenia wyniki kursów/egzaminów za niedługo PZJ będzie akceptował – oni też nie dysponują końmi, które nie są „rozregulowane” codziennym użytkowaniem przez miłośników jazdy konnej.

Jak rzucisz okiem na poprzedni mail dotyczący cen za taki kurs, to łatwo się zorientujesz, że poziom cen odstrasza wszystkich, którzy chcieliby zaliczyć taki kurs ot tak tylko dla poszerzenia wiedzy i umiejętności. Ceny w lutym na kursie w toporzysku kształtowały się na poziomie:
- 1770 zł za zajęcia dydaktyczne
- 910 zł koszt zakwaterowania i wyżywienia
- 420 zł za Pensjonat dla konia na czas kursu lub, w przypadku przyjazdu bez własnego konia - 575 zł za wynajęcie konia KJK Bór.
Co daje ponad 3000 zł za całość, plus koszt dojazdu. Pytanie ile jest osób w okręgu np. lubuskim, które mają swojego konia i są w stanie wydać takie pieniądze.

Do tego, aby można było zorganizować taki kurs ośrodek musi posiadać bazę noclegową, dopuszczoną przez Inspektorat Sanitarny do organizacji imprez, miejsce dla koni, oraz sale wykładowe. Jak widać wcale nie małe wymagania. Nawet jeśli ośrodek posiada wszystko co potrzeba to niezbędna jest także ilość uczestników, aby przedsięwzięcie się zbilansowało z zarobkiem dla organizatora. Dla kursów na ISJ, jest to wymóg 25 uczestniczących osób. Za organizację odpowiadają ośrodki, a te są jednostkami, które muszą zarobić na swoje utrzymanie. WZJ-ty mogą wziąć się za organizację, ale nie mając odpowiedniej bazy, muszą korzystać z prywatnych (rzadko kiedy państwowych) ośrodków jeździeckich.

Znacznie łatwiejszym rozwiązaniem może być skorzystanie z kursu TKKF i zaliczenie na nim egzaminu na ISP (pod warunkiem, że współpraca zostanie zatwierdzona na szczeblu organizacji). Stowarzyszenie to jest wspomagane przez ministerstwo, więc ceny ich kursów mogą być niższe. Zachęcam do nawiązania kontaktu z macierzystym WZJ, jego stroną internetową i w pierwszym ruchu zasięgnięcie informacji o organizatorach takich kursów, złożenie niezobowiązującej deklaracji chęci uczestnictwa i zostawienie swoich kontaktów mailowo-telefonicznych. A w międzyczasie śledzenie na bieżąco informacji na stronie www.pzj.pl.


PS. Więcej moich porad znajdziecie w dziale Szkółka jeździecka galopuje.pl:
kliknij tutaj>-Szkółka jeździecka
Tu również możecie zadawać mi pytania.


 

5
Oceń
(3 głosów)

 

Galopuje.pl poleca

 

Eksternistyczny egzamin na instruktora - opinie i komentarze

jestemzlasujestemzlasu (2012-01-12 22:32)
0
Szanowny Panie Dariuszu
Po pierwsze: Toporzysko - to nazwa własna.
Po drugie: przytoczona cena odpowiada cenie przyzwoitego kursu IRR (choćby Lewada - około 3200 zł). I zapewniam - ten poziom cen nie odstrasza wszystkich.
Będzie pięknie, jeśli PZJ dogada się z TKKF i kursy będą autoryzowane. Tylko obawiam się, że wtedy ceny będą musiały wzrosnąć - w tej chwili tanie kursy IRR oferują małą liczbę godzin i kadrę dydaktyczną na poziomie instruktorów rekreacji. Czy PZJ autoryzuje takie kursy? I jak to będzie wyglądało w praktyce? Czy przedstawiciel CKE będzie na każdym egzaminie? Czy będzie przesiew na wstępie? Bo jeśli tak, to znowu podniesie koszty - będzie mniej chętnych.
Nie czarujmy się - tanio nie będzie.
I po trzecie - nawiązując do cytowanego pytania: często bywa, że na tych samych koniach, na których jedni oblewają z kretesem, inni (jakimś widocznie cudem) zdają bez problemu. Nie zwalajmy wszystkiego na konia.
Żeby nie zostawić fałszywego wrażenia - jak najbardziej popieram współpracę PZJ z TKKF. Tylko potem pewne wymagania muszą zostać wdrożone w praktyce, bez taryfy ulgowej. A to nie będzie ani proste, ani tanie, ani przyjęte z radością przez wiele osób - większość kandydatów startujących w tej chwili na kursy IRR jest o lata świetlne od poziomu choćby srebrnej odznaki.
nana 33nana 33 (2012-08-12 17:00)
0
Hahahahaha! Ja z cb nie mogę jestemzlasu! "Toporzysko to nazwa własna".blablabla. kogo to obchodzi?

skomentuj ten artykuł

Gorąca piątka