Budowanie relacji z końmi


Budowanie relacji z końmi - konia, jeźdźca, opinie, zdjęcia

Chciałabym w moim pierwszym „artykule” opisać budowanie relacji z końmi. Pewnie każdy marzy o tym, aby koń CHCIAŁ wykonywać daną prośbę. Jestem również pewna, że każdy marzy o partnerstwie oraz o tym, aby komunikacja między człowiekiem, a koniem była zrozumiała i delikatna. Dlatego warto każdego jednego dnia pokazywać naszym koniom, że jesteśmy warci jego obecności, oraz jego szacunku do nas. Zawsze staram się zaczynać pracę z końmi od pokazania, że jestem istotą, której mogą zaufać. Powinniśmy im pokazać jak wielką miłością i jak wielkim zaufaniem je darzymy. W relacjach między człowiekiem, a koniem nie liczy się cel, a droga, którą idziemy. Nie powinniśmy patrzeć na nasze ego i na nasze ambicję, tylko na naszego konia, bo to on jest tu najważniejszy. Nie chciałabym, aby moje głośne myśli były instrukcją, lecz chciałabym, aby ludzie, którzy to przeczytają, posłuchali swoich koni, zaczęli na nie patrzeć, a przede wszystkim chciałabym, aby posłuchali swojego serca i zaczęli działać według tego, co im ono podpowiada. Jest wiele sytuacji gdzie ludzie mówią „To wina mojego konia, to on mnie nie posłuchał, jak by zrobił to tak jak mu każę było by dobrze” – Każę?? Odpowiedzmy sobie wszyscy na pytanie, czy my, ludzie lubimy jak ktoś nam rozkazuje Czy czujemy się z tym dobrze? Czy może zamykamy się w sobie? No właśnie! Wolimy jak ktoś z nami porozmawia i nas po prosi o coś. Tak samo jest z końmi! Nasze rumaki powinny mieć zawsze prawo wyboru i zawsze powinny być traktowane z szacunkiem. One po prostu kochają się bawić, więc świetną formą nauki jest zabawa! Nasze konie chcą coś dla nas robić, ale my jako przewodnicy naszego małego stadka powinniśmy zainteresować konia swoją obecnością, aby ten chciał przy nas być i nie myślał o ucieczce. Ludzie bardzo zmienili końską naturę. My, jako ich właściciele powinniśmy zapewnić im warunki najbardziej przybliżone do naturalnych, jakie jesteśmy im w stanie dać. Więc najważniejsze jest to, abyśmy zachowywali się „super naturalnie”, abyśmy idąc do koni, zapomnieli o swoich zmartwieniach i troskach, bo problemy powinniśmy rozwiązywać sami i nie powinniśmy obciążać nimi swoje konie. Idąc na pastwisko najlepiej jest pozbyć się wszystkich myśli i po prostu skupić się na koniach. Stańmy się dziećmi i otwórzmy się na propozycje naszych koni! Zacznijmy pracować nad „500 gram końskiego mózgu, a nie nad 500 kg końskiego ciała.”. Wszystkie następne elementy są kolejnymi krokami naszej wspólnej drogi, która jest długa i będzie trwać wiecznie, ale powinniśmy się cieszyć każdym kroczkiem zrobionym dobrze przez konie oraz każdą chwilą spędzoną z nimi. Każdy następny krok, który pokonujemy razem staje się prostszy. Więc dążymy do pełnej harmonii i zrozumienia :)


 

4.4
Oceń
(10 głosów)

 

Galopuje.pl poleca